JAK TO DZIAŁA - próba wytłumaczenia geniuszu


................................................ 

Kiedy technika wykonywania przez Toma Bowena ruchów na ciele zdobyła sobie ogromną popularność wśród pacjentów, a z czasem stała się praktykowana w wielu krajach, pozostawała jeszcze długo wielką tajemnicą...

Dopiero prowadzone od początku XXIw badania nad powięzią rzucają światło na istotę jej działania i pozwalają zrozumieć część tego wielkiego odkrycia.


Podczas zabiegu techniką Bowena delikatne ruchy dłońmi wykonane na miękkich tkankach pacjenta zapoczątkowują kilka działań równocześnie: 

* nawadniają powięź, która działa jak gąbka - im delikatniejszy i bardziej płynny ruch, tym bardziej ona 'nasiąka'

* pobudzają receptory, którymi gęsto usiana jest powięź, szczególnie tam, gdzie przechodzi ona w ścięgna i mięśnie
Receptory te są różnorodne i odpowiedzialne są za różne funkcje - na przykład za propriocepcję (orientacją naszego ciała w przestrzeni) za reakcję bólową, za reakcję organizmu na stres, za wydłużenie (rozluźnienie) lub skrócenie (napięcie) mięśnia, wpływają na produkcję hormonów, wygląd i funkcje naszej skóry - największego organu czuciowego, a także kontaktują wysłaną informację z wszystkimi organami wewnętrznymi, takimi jak serce, mózg, wątroba, nerki, z którymi powięź jest bezpośrednio zrośnięta.

* regulują pracę układu nerwowego - w wyniku ruchów następuje przełączenie jego funkcjonalności ze współczulnej (walcz/uciekaj) na przywspółczulną (odpoczywaj/regeneruj/lecz...)

* za pośrednictwem powięzi rozprowadzają po naszym ciele wibrację, która także ma wielorakie uzdrawiające i oczyszczjące działanie.

Pośród wielu pojawiających się powięziowych  technik pracy z ciałem, Terapia Bowena zajmuje wciąż miejsce niezwykłe - ze względu na delikatność ruchu, którego zadaniem nie jest dotrzeć bezpośrednio do głębokich struktur ale zapoczątkować w nich zmianę.

Drugim wyróżnikiem tej delikatnej metody jest to - że korzystając z pośrednictwa sąsiadujących ze sobą struktur i specyficznej zawartej w ruchu 'informacji' potrafi dotrzeć do mięśni i narządów niedostępnych dla innych technik, na przykład dla tradycyjnej fizjoterapii.

Kolejną odróżniającą cechę mogą podczas zabiegów obserwować pacjenci - kiedy to terapeuta wykonuje ruchy na jednej strukturze a oni równocześnie odczuwają ich skutki w innych, często całkiem odległych rejonach ciała.

Układ nerwowy - bezpośrednio zaangażowany w Technikę Bowena kontroluje 80% funkcji organizmu - stąd fakt, że poprawy możemy spodziewać się na tak wielu płaszczyznach i w wielu funkcjonalnościach: ruchowej, narządowej, psychofizycznej....
Osobny, podobny do układu nerwowego obwód 'informacyjny' posiada sama powięź, jej receptory, w zależności od ich rodzaju, przekazują informacje do układu nerwowego oraz do innych bliskich sąsiadujących ze sobą struktur.

Większość ze spotykających nas w życiu zdarzeń odciska czy to fizyczne czy to emocjonalne piętno w strukturach naszego ciała - coś w rodzaju blizny..., stwardnienia..., blokady... Istnieje też coś takiego jak pamięć komórkowa, która potrafi przetrwać dłużej niż życie jednego organizmu...
Wiemy, jak fizycznie wygląda blizna, która ciągnie jak nitki kolejne struktury ciała. Technika Bowena wykonuje coś w rodzaju rozpuszczania i odblokowywania tych miejsc - celem ponownego umożliwienia przepływu zarówno płynów jak i informacji wewnątrz komórkowych, odwołuje się przy tym do wzorca, który moglibyśmy nazwać pierwotną matrycą zdrowia dla każdego indywidualnego organizmu.

A teraz mały eksperyment:
Proszę zamknąć oczy i zadać sobie kilka pytań: W jakiej pozycji znajduje się teraz moje ciało? Jak to się dzieje, że utrzymuję równowagę? Czy wiem gdzie teraz znajdują się moje nogi? Moje ręce? Moja głowa? Skąd to wiem? Jak to się dzieje, że się nie przewracam? Chyba, że akurat leżę....

To właśnie to mistyczne połączenie całego naszego ciała z centralnym układem nerwowym pozwala nam wpływać na cały organizm za pomocą precyzyjnych ale także niezwykle subtelnych bodźców.